|
0,00  0

Koszyk

Brak produktów w koszyku.

VoiceMedicine

Godzina Świadomości zamiast skrollowania

Twoja codzienna, ukochana praktyka
od 8.oo do 9.oo *

Nie zwariowałam. Poczułam, że ta godzina, to nie luksus. To mój obowiązkowy punkt programu. Potrzebuję poczuć i zasilić się sobą zanim ruszę do świata. 
Bez kontaktu, czucia, czułego spotkania i relacji ze sobą, czuję się zagubiona, targana przez okoliczności, czasem bezsilna.
Po "luksusie" godziny świadomości i połączeniu ze sobą:

✺ podejmuję dobre decyzje,
✺ działam sprawnie i bez ociągania,
✺ znajduję najpierw odpowiedzi w sobie, które okazują się trafne,
✺ jestem bardziej zrelaksowana,
✺ jestem obecna dla najbliższych mi osób,
✺ pracuję efektywniej i z lekkością.

Mogłabym wymieniać dalej. Wszystko to sprowadza się do jednego: zobaczyłam siebie i uznałam. W praktyce, nie w wyobrażeniach. I do tego byłam wśród kochających i czułych kobiet. Bez wysiłku dzwonienia do nich, ustalania terminu czy szukania miejsca.
* Nie ma szans na godzinę od 8.oo-9.oo dla Ciebie? Jest miejsce i na to - czytaj dalej!

Godzina Świadomości jest odpowiedzią

na pragnienie bycia WSPIERANĄ/YM i WIDZIANĄ/YM w życiu i w swojej regularnej codziennej praktyce.
Czy jest to:
✺ joga,
✺ medytacja,
✺ spacer w uważności po lesie,
✺ twórcze pisanie,
✺ śpiew,
✺ taniec spontaniczny,
✺ Qigong.
czy inna ukochana Twoja praktyka. (You name it!)

Jestem na szarym końcu

Znasz to skądś?

"Jeszcze tylko skoczę do apteki po syrop, upichcę obiad, wyjdę z psem, ogarnę zaległe spotkanie w pracy, odbiorę samochód od mechanika i skonczę kurs o reklamach w SM. Wtedy będę miała jakościowy czas dla siebie."

Wieczorem padasz na łóżko, obiecując sobie, że jutro zaczynasz dzień od medytacji... tylko że zaczynasz go od naleśników, bo zapomniałaś w tym wszystkim zamowić obiad dzieciom.

Może troszkę przesadziłam. A może wcale nie?

Grunt, że Twoja karmiąca Cię godzina świadomego spotkania z samą sobą schodzi na "wieczne później".

To paradoks: Im bardziej jesteś "zarobiona", tym bardziej potrzebujesz czasu dla siebie.

I nie jestem tu, żeby upchnąć Cię w jeszcze większą dziurę poczucia winy. Jestem tu, bo chcę Cię zapewnić, że trzymam dla Ciebie przestrzeń. Czasem tylko to (albo aż to) wystarczy.

Jestem z Tobą codziennie, trzymam dla Ciebie przestrzeń i zanurzam się w swojej praktyce. A ze mną całe przebogate grono kobiet.
I jesteśmy wszystkie w żywym połączeniu. Nawet jeżeli zrobisz swoją praktykę w innym czasie niż od 8.oo-9.oo, to wiedz, że trzymałyśmy dla Ciebie przestrzeń.

Czy wybija Ci już nawet w snach, że nie masz przestrzeni dla siebie?

Kim jesteś, jak nie jesteś partnerką, córką, mamą, przedsiębiorczynią, szefową?
Czy masz przestrzeń usiąść z tym pytaniem?
Pytam o przestrzeń, bo tu nie chodzi o czas. Potrafimy wygospodarować go dla siebie.
Czuć przestrzeń dla siebie, to jak:
✺ wdychać zimne powietrze wpływające do Twoich płuc,
✺ wgryzać się zębami w dojrzałe mango,
✺ stąpać bosymi stopami po plaży i czuć piasek pomiędzy palcami.

To wszystko i jeszcze więcej może dziać się dla Ciebie w Godzinie dla Bogini. Bo Twoja ukochana praktyka może obejmować wszystko, co prowadzi Ciebie do siebie samej.
BA! Twoja codzienna Godzina dla Bogini może być codziennie inna. Jest nią:
✺ energetyczny taniec, po którym czujesz jak endorfiny płyną szerokim strumieniem,
✺ wygrzewanie twarzy w słońcu i zaciąganie się mocno oddechem, aż po czubeczki palców u stóp,
✺ zapadnięcie w głęboką i mistyczną ciszę i słuchanie bicia swojego serca,
✺ uważne obserwowanie lotu ptaka, po to by zorientować się, że ten ptak i Ty to jedno.

Jak to wygląda w praktyce?

Możesz wskoczyć na platformę Zoom, gdzie jestem dla Ciebie:
✺ od 8.oo - 9.oo, od PONIEDZIAŁKU do PIĄTKU*
✺ możesz na platformie w czacie przywitać się i napisać, co będzie Twoją dzisiejszą praktyką (polecam - może będziesz inspiracją dla innej kobiety?),
✺ robisz swoją UKOCHANĄ PRAKTYKĘ na dziś - Ty wybierasz, Ty decydujesz, co jest Twoją dzisiejszą praktyką i masz na to całą godzinę,
✺ mamy wyłączone mikrofony - żeby nie wytrącać z praktyki innych kobiet,
✺ często (prawie zawsze) mamy wyłączone kamery, żeby w pełni być w czuciu siebie.

Na koniec Twojej praktyki - ŚWIĘTOWANIE - przez ostatnią minutkę włączamy kamery, aby spojrzeć sobie w oczy, zobaczyć, docenić i ruszyć w dzień widziane przez inne osoby.

* weekendy dla mnie są tak nieprzewidywalne, że odpuszczam. Bycie mamą trójki zobowiązuje <3

Szukasz idealnej przestrzeni na czas sama ze sobą?

Uwaga spojler! Idealna przestrzeń nie istnieje.
Za to jest wystarczająco dobra, żeby zacząć. Ponieważ to Ty sama jesteś dowodem dla siebie, że to jest możliwe. Że możliwe jest być sama ze sobą w ukochanej praktyce, w wystarczająco dobrych warunkach.

Możesz mi powiedzieć: to jest spory HACZYK.
Może i tak, ale tylko Ty sama możesz sobie dać pozwolenie na tą godzinę dla siebie. Nikt na świecie Ci tego nie da. I możesz mi zaufać, że jak to zrobisz i tak zdecydujesz, to cały świat to musi uznać.
Im dłużej czujesz smak tego przyzwolenia w ustach i im dłużej stoisz przy swojej decyzji, tym jest bardziej słodka.

Nie ma szans na codziennie od 8.oo - 9.oo?

Dobrze wiem, że to może być największe wyzwanie - znaleźć czas. W tym miejscu będę realistką.
A co jeżeli na początek, nie będzie to godzina, tylko 20-30 min? Jeżeli to także wygląda na zbyt wygórowaną propozycję - zobacz, czy znajdziesz 5 min? Te 5 min. da Ci poczucie, że zaczęłaś, wyruszyłaś w podróż i nie wiesz, jakie niespodzianki pojawią się po drodze. Daj się zaskoczyć, że cały świat współpracuje z Tobą, bo masz pragnienie.
Wyruszyłaś po siebie.

Możesz swoją praktykę wykonać o każdej porze dnia i nocy. I wiedz, że trzymalam ta przestrzeń dla Ciebie. Trzymałyśmy ją dla Ciebie razem. Po prostu byłaś tam z nami.
I nawet jak nie jest to godzina, to każda minuta, która zbliża Ciebie do siebie jest skarbem. Masz po prostu prawo do swojej "świątej godziny" dla siebie.
Nawet nie wiesz, jak Ci w tym dopinguję!

Jak Godzina Świadomości zmienia codzienność? Posłuchaj Magdy:

"Moja godzina świadomości była na początku zaskoczeniem dla mojego własnego umysłu ,że daję sobie tyyyyyle czasu i to codziennie. Ja sobie ? I nie muszę nikomu nic tłumaczyć ?
No tak, o to właśnie chodzi. Dziś po prawie 3 tygodniach praktykowania stała się tylko godziną i uruchamia we mnie apetyt na więcej i więcej. Lubie ten stan świadomości, uważności, spełniania siebie, dogadzania sobie, albo rozmarzenia, czasem praktykowania w ciele, czy emocjach, spacerowania albo bycia w ciszy.

Tyle wystarczy – godzina, która daje przestrzeń na uruchomienie siebie dla siebie w jej czasie, ale i w dalszej codzienności dnia, zwłaszcza w tych trudnych momentach. Bo właśnie wtedy przypominam sobie, jak to było rano i robi się jakby lżej, robi się swobodniej, szerzej, bezpieczniej. I nagle w środku zdarzeń dnia wracam do swojego centrum i wiem, gdzie jest ten mój zbalansowany środek. Dzięki byciu w godzinie świadomości umiem rozszerzyć jej jakości na moje późniejsze życie. Mogę się do nich odwołać, przypomnieć sobie jaka jestem , jaka bywam, jaka się staję.

To bardzo terapeutyczne, wzmacniające i wspierające mieć doświadczenie godziny świadomości, która w czasie jej trwania nie zobowiązuje do niczego :) . Więc niech nikt nie myśli, że w każdej z tych godzin wykonuję jakieś karkołomne procesy i zabiegi na sobie – nic z tych rzeczy, bywa czasem, że słucham ciszy w sobie i to wszystko, ale słucham uważnie i z troską , w czułym pochyleniu nad sobą.

Ja po prostu robię dla siebie to, co dla mnie dobre, po prostu właściwe w tym momencie, bez orientacji na cel, bez zadaniowości - tylko dla siebie. Robię to , czego do tej pory nie dostałam w życiu albo dostałam za mało - daje sobie pełną uwagę i pewność,że na nią zasługuję. Daje sobie przestrzeń na swoją prawdę i jej wyrażanie w warunkach najlepszej opieki- własnej opieki.
Kocham ten czas!!! Biorę jego wartość do „zwykłego” życia ,aż- być może - we mnie, przeze mnie i dla mnie zaśpiewa. "
Magda

Duchowy Co-working

To moja pieszczotliwa nazwa godziny świadomości. 

I prawda jest taka, że po spróbowaniu zdalnej pracy w grupie wspierających mnie osób, moja efektywność w VoiceMedicine poszybowała do nieba. To naważniejsza wartość. Wartość wspierającej Cię grupy. Nawet, jak kolejny dzień z rzędu nie będziesz miała czasu na siebie, będziesz wiedziała, że zawsze możesz wrócić. I jesteś widziana i przyjmowana we wszystkich swoich zawirowaniach życia.

To spotkania są szczególnie dla Ciebie, jeżeli:

✺ czas ze sobą w ukochanej praktyce, to must have i potrzebujesz go jak ryba wody,
✺ jesteś niezmotywowana do poświęcania czasu tylko sobie, i potrzebujesz wsparcia w naszym gronie,
✺ od zawsze chciałaś mieć w takiej praktyce siostry, ale nie wiedziałaś jak to zorganizować,
✺ nie masz jeszcze pomysłów na codzienną praktykę i chętnie się zainspirujesz,
✺ masz mnóstwo pomysłów na swoją praktykę i na pomysłach często sie kończy - a Ty potrzebujesz po prostu to zrobić!

Zapraszam Cię z serca!

00:00 / 00:00

Nazywam się Lena Majewska i jestem doulą głosu.

Chcę, żebyś była widziana i słyszana, połączona ze swoim sercem i stojąca w swojej mocy.

Żebyś znała moc swojego głosu i wiedziała, że jest on zawsze Twoim lekarstwem.

Marzę o świecie, w którym możesz:

✺ Śpiewać tak swobodnie, jak mówisz,
✺ Wyrażać siebie pewnie jak Brené Brown,
✺ Wierzyć swojej intuicji, jak nikomu innemu.

Czy ten świat współgra z Tobą?

Wierzę, że możesz się tego nauczyć przez śpiewanie, wydawanie dźwięków, mówienie swoim autentycznym głosem. Głosem połączonym z Twoim sercem.

Możesz odzyskać pełnię odwagi do wyrażania prawdziwej siebie.

Jak doświadczyła Godziny świadomości Joanna Piotrowska?

Posłuchaj opinii Joanny Piotrowskiej - 'Pani swojego portfela', która doświadczyła czułej przestrzeni Godziny Świadomości trzymanej przeze mnie.

Co o mojej pracy mówią inne kobiety?

Kobieta na plaży

Joanna Armatowska (z Jaśminą w tle:)

"To, co robisz jest tak piękne, tak ważne. To jest po prostu jakieś sedno. Jakaś istosta, estencja. To jest piękne. To jest naprawdę piękne.
To jest takie odzyskiwanie... hmmm... takie docieranie do tego, co najważniejsze. Do czegoś wogóle większego niż my sami, niż my same.

Tak czuję, jak to pracuje cały czas. To jest cały czas żywe. To tak pracuje, że ja jeszcze nie jestem w stanie tego objać. Nie wiem, czy będę. Tego, co się tam w energii zadziało. Też takiej wspólnej. Poruszające, poruszające.
Ach!
Chciałam Ci powiedzieć, że jak było to ćwiczenie, jak jedna z nas leżała, a druga śpiewała, to ja miałam taką moc poruszenia i takie... jakbym nie była konkretnie w tym czasie, jakbym była w wielu czasach. Jakbym była w wielu czasach na raz.

I poprostu poczułam ten przepływ uzdrawiającego dźwięku, że my to już robiłyśmy. Że to jest taka madrość odzyskiwana teraz. I ja naprawdę czułam, że to jest poza czasoprzestrzenią i że to jest jakaś kontynuacja: Że ja już tam byłam, że ty już tam byłaś. Że my już tam byłyśmy. I kiedy leżałam, naprawdę czułam, doświadczałam uzdrowienia / uzdrawiania. I kiedy śpiewałam, naprawdę czułam, że ja też uzdrawiam. To było prze-cudowne.

To! Było mnóstwo cudowności, ale teraz przypomniało mi się to właśnie, że ja miałam takie archetypiczne doświadczenie."
00:00 / 00:00
Kobieta

Zofia Netter

„Dla mnie warsztat VoiceMedicine na długo pozostanie w pamięci. To był warsztat, który tak głęboko dotknął mojego serca. Dzięki temu, że mogłam wyrazić, zaśpiewać, usłyszeć mój głos, połączył mnie głęboko ze sobą i ze wszystkimi osobami, które na nim były i miałam takie wrażenie, że połączył mnie też ze wszystkimi istotami na ziemi.

Po tym warsztacie grałam koncert (mis i gongów), na którym po raz pierwszy zaśpiewałam pieśń. Pieśń, którą wcześniej na warsztacie wyśpiewała dla mnie pewna piękna kobieta. Ta pieśń spowodowała, że skorupy z mojego serca po prostu odpadły. Ta pieśń tak mnie poruszyła głęboko, że z podobnym rezonansem zaśpiewałam ją potem na koncercie i to spowodowało, że ta pieśń poruszyła kolejne serca.

I czuję, że nie ma innej możliwości zmiany na tej planecie niż trafianie do serc innych osób. A warsztat VoiceMedicine pozwala doświadczyć serca, pola serca i wydawania dźwięku, głosu poprzez ten rejon, z tego miejsca.
Serdecznie polecam ten warsztat dla wszystkich kobiet, które do tej pory nie mogły się w pełni wyrazić, które nie wiedzą, jak wielką mają moc. Tę moc my na warsztacie wszystkie poczułyśmy.
Serdecznie zapraszam do Leny.
Zofia Netter”
00:00 / 00:00

Zapisz się!

Jak dołączyć do Godziny Świadomości:

Jeżeli jesteś moją klientką/em*, możesz dołączyć do Godziny Świadomości BEZPŁATNIE.

Po zapisie przez poniższy przycisk, w przeciągu 24h dostaniesz link do spotkań.

Jeżeli to Twój pierwszy produkt VoiceMedicine, możesz go zakupić

NA ZAWSZE za 99zł.

 

Aby dołączyć,  skorzystaj wybranego z przycisku i wykonaj dalsze kroki. Zapraszam!

*Oznacza to, że zakupiłaś/eś już jakikolwiek produkt VoiceMedicine.

 

Mam dla Ciebie prezent

z serca VoiceMedicine!
Zapisz się poniżej, a prezent wskoczy na Twoją skrzynkę @.
Ruszaj po Twój sprawczy głos dzikiej pantery prosto z brzucha!
VoiceMedicine
Twój głos to Twoje lekarstwo.
Dołącz i wyśpiewaj
YourVoiceMedicine.